31 maja 2014

Tablica ARP

Tablica ARP


Autor: Sebastian Rabenda


Co to jest ARP? Do czego służy i dlaczego powinniśmy o niej wiedzieć? Mało kto z codziennych użytkowników komputera zdaje sobie sprawę jak ważne są wpisy ARP.


Zacznijmy od początku. ARP (ang. Address Resolution Protocol) jest to protokół tłumaczący adresy IP na adres MAC danego komputera. Dzięki temu urządzenia w jednej podsieci mogą porozumiewać się między sobą w niższej warstwie modelu ISO/OSI (warstwa 2). Tablica ARP istnieje na każdym komputerze. Aby ją wyświetlić w wierszu poleceń należy wpisać: „arp -a". Wpisy ARP dzielimy na 2 rodzaje:


- statyczne, czyli dodane przez nas samych, dzięki poleceniu: „arp -s IP_hosta MAC_hosta", gdzie musimy znać IP_hosta i MAC_hosta. Przy wpisach statycznych mamy pewność, że dany MAC adres jest właściwie powiązany z odpowiednim urządzeniem i dzięki temu zmniejszamy możliwość przechwytywania naszych danych wysyłanych do sieci. Ale o tym później....
- dynamiczne - Najczęściej stosowane wpisy. Zwłaszcza u ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o tablicach ARP. Komputer znając IP danego urządzenia sam pobiera sobie MAC adres.

Aby uzyskać MAC adres komputer wysyła pakiet do wszystkich z zapytaniem:

Who has 192.168.1.1? Tell 192.168.1.100

W powyższym przykładzie widzimy, że komputer o IP: 192.168.1.100 wysyła pakiet do wszystkich z zapytaniem: „Kto z Was to IP 192.168.1.1?".

Następnie urządzenie z takim numerem wysyła odpowiedź:
„192.168.1.1 is at 00:1a:23:ab:83:59".

Odpowiedź brzmi: „To jestem ja! Podaję swój MAC adres: 00:1a:23:ab:83:59".

Powyżej widzimy rozmowę przeprowadzoną za pomocą dwóch pakietów urządzeń, gdzie jedno z nich potrzebuje MAC adresu drugiego.


OK, mamy podstawy, wiemy co to jest tablica ARP, ale czemu ta wiedza ma nam służyć? Po co nam znajomość tej tablicy? Nie wystarczy nam, że posługujemy się dynamicznymi wpisami? Otóż przejdziemy teraz trochę, ale tylko trochę na ciemną stronę informatyki i zobaczmy co można robić znając takie pakiety. ARP Spoofing - jest to podmiana tablicy ARP. Niestety w dzisiejszych czasach nie trzeba nawet wiedzieć jak wygląda pakiet ARP, trzeba jedynie dobrze posługiwać się wyszukiwarką jak np. google, aby jakakolwiek osoba mogła nam zatruć tablicę ARP. Działa to w bardzo prosty sposób. Ofiara wewnątrz sieci LAN wysyła co powiedzmy sekundę spreparowany pakiet ARP, gdzie zamiast MAC adres np. serwera pojawia się MAC atakującego. Może spróbujmy to sobie narysować:

PC1 ---- switch ---- serwer <---uproszczony schemat, gdzie użytkownik PC1 komunikuje się poprzez Switch z serwerem, do którego ma dostęp jedynie po wpisaniu odpowiedniego hasła. Wszystko ładnie działa:

- Użytkownik wpisuje IP serwera,
- PC1 wysyła zapytanie ARP aby dostać jego MAC adres,
- Serwer odpowiada podając swój MAC,
- Użytkownik wysyła hasło do serwera w celu swojej weryfikacji,
- Użytkownik dostaje się na serwer

A teraz sytuacja, kiedy wewnątrz sieci jest atakujący, który zatruwa tablicę ARP PC1 i serwera.

PC1 ---- Switch ---- atakujący ---- Switch ---- serwer <--- tak jak powyżej. PC1 chce się tylko i wyłącznie skomunikować z serwerem. Jednakże atakujący wysyła do PC1 spreparowane pakiety ARP, gdzie co sekundę aktualizuje mu tablicę ARP podmieniając MAC adres serwera na MAC adres swojego komputera. Aby jednak użytkownik PC1 nie zorientował się, że coś jest nie tak i nie zaczął wzywać IT helpdesk atakujący po przejęciu paczki wysyła ją dalej do serwera. W ten sam sposób można zatruć tablicę ARP serwera, aby przesyłał on najpierw paczki do atakującego, a ten dopiero do PC1. A więc w punktach działa to tak:

- Użytkownik PC1 wpisuje IP serwera,
- PC1 wysyła zapytanie ARP aby dostać MAC adres serwera,
- Serwer odpowiada podając swój MAC,
- Atakujący podmienia wpis ARP w PC1 podając IP serwera, ale swój MAC adres,
- Użytkownik poprzez komputer atakującego łączy się z serwerem i podaje hasło,
- Atakujący przechwytuje pakiety z hasłem i przesyła je dalej do serwera
- Użytkownik łączy się serwerem.

Jak widzimy w powyższym przykładzie atakujący w bardzo prosty sposób może uzyskać nasze hasła, konta, praktycznie wszystko. Powyższy przykład jest trywialny. Co jednak jeżeli ktoś przechwyci nasze logowanie się do banku, na serwery z tajnymi danymi? Atak taki jest również znany jako „Man in the middle", czyli człowiek w środku. Oczywiście istnieją różne posoby na zabezpieczenie się, chociażby certyfikaty publiczne, gdzie jedna ze stron zna wcześniej certyfikat drugiej strony, lub jest w stanie go zweryfikować.

Jak widać, to że jesteśmy za firewallem, antywirusem, routerem, który ma włączony firewall sprzętowy itd., itd. wcale nie zapewnia nam 100% bezpieczeństwa. Atak na tablicę ARP w połączeniu ze źle chronioną siecią bezprzewodową (np. klucz WEP), gdzie każdy człowiek posługujący się google jest w stanie się „włamać" w ciągu 2 minut i podłączyć do sieci.... Nie trzeba chyba tłumaczyć do czego to może doprowadzić....


Sebastian Rabenda

www.komputerowe-sieci.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego testuje się antywirusy

Dlaczego testuje się antywirusy


Autor: Dario


Celem testów programów antywirusowych powinno być przełożenie jakości produktu na wartości mierzalne.Przed testerem stoi zadanie wybrania tego, co testować, jak testować i jakie przyjąć kryterium oceny.


Celem testów programów antywirusowych powinno być przełożenie jakości produktu na wartości mierzalne.

Przed testerem stoi zadanie wybrania tego, co testować, jak testować i jakie przyjąć kryterium oceny.

Do standardowych testów programów antywirusowych zalicza się:

- testy wykrywalności,

- testy szybkości skanowania,

- testy ochrony proaktywnej (heurystyki),

- testy fałszywych alarmów.

Czasami potrzebne jest przeprowadzenie dodatkowych testów, są to między innymi:

- test wykorzystania zasobów,

- test szybkości reakcji na zagrożenia,

- test możliwości przebicia się przez warstwy ochronne plików (protektory),

- test skuteczności dodatkowych modułów (zapory ogniowe, leczenie, skanery protokołów sieciowych, wykrywacze rootkitów itp.)

Za główny wyznacznik jakości cechującej dany program antywirusowy uznawana jest skuteczność detekcji znanych zagrożeń. Testujący skanują kolekcję plików i na podstawie wyników ustalają procentową skuteczność programu. Test ten wydaje się być na tyle prosty, że trudno wymyślić, w jaki sposób można przeprowadzić go niepoprawnie. Pozory jednak mylą, gdyż neutralne przeprowadzenie go jest praktycznie niemożliwe.

Pytaniem, które każdy powinien zadać, jest skąd testujący biorą próbki zagrożeń by testować oprogramowanie antywirusowe?

Większość amatorów opiera testy na niewielkiej kolekcji zagrożeń, najczęściej pobranej z Internetu, ze stron hakerskich. Kolekcja taka składa się z od kilkuset do kilku tysięcy plików. Ponieważ współcześnie jest to liczba zagrożeń, która każdego dnia dodawana jest do baz programu antywirusowego, jest to próba zbyt mała do przeprowadzenia rzetelnych testów antywirusa.


SERVCOMP - Profesjonane Oprogramowanie Antywirusowe

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sposoby zabezpieczenia sygnału Wi-Fi

Sposoby zabezpieczenia sygnału Wi-Fi


Autor: Sebastian Rabenda


W dzisiejszych czasach coraz więcej osób tworzy w swoich zaciszach domowych sieci bezprzewodowe. We wrześniu 2009 Kaspersky Lab zbadał na odcinku 11 km 1700 takich sieci. Ponad 26% z nich było bez żadnego zabezpieczenia. W poniższym artykule prezentuję sposoby zabezpieczania sieci przed intruzami z zewnątrz.


Jaki jest najlepszy sposób na zabezpieczenie sieci przed intruzami z zewnątrz? Istnieje wiele możliwości. W tym celu możemy zastosować m. in:
- hasło dostępu (np. WEP, WPA) oczywiście bardzo silne,
- szyfrowanie po MAC adresach,
- wyłączenie DHCP,
- wyłączenie rozgłaszania sygnału,
- Protokół IEEE 802.11i (zwany również jako WPA2), zostały w nim poprawione wszystkie złamane zabezpieczenia protokołu WPA, wykorzystuje 128-bitowe klucze.

W/w sposoby możemy wykorzystać w domowym zaciszu, gdzie przez sieć nie przepływają np. tajne informacje firmowe, które ktoś mógłby chcieć wykraść.

W przypadku bardziej złożonych sieci oraz tam, gdzie informacje muszą być naprawdę dobrze strzeżone, możemy skorzystać z dodatkowej metody zabezpieczenia:

Protokół IEEE 802.1X i serwer RADIUS. Sam protokół nie zapewnia bezpieczeństwa, umożliwia on jedynie bezpieczne uwierzytelnianie haseł użytkowników oraz przesyłanie kluczy. Serwer RADIUS to nic innego jak oddzielony komputer z odpowiednim oprogramowaniem, który (w skrócie) stanowi zbiór wszystkich haseł. Dzięki wykorzystaniu protokołu IEE 802.1X i serwera RADIUS administrator ma pewność, że osoba która podłącza się, została poprawnie zidentyfikowana przez serwer oraz że nie została podczas autoryzacji „podsłuchana". Sam użytkownik może być natomiast pewny, że podłączył się do uwierzytelnionego punktu dostępowego. Czasami zdarza się jednak, że w celu wydobycia ważnych danych z komputera użytkownika, zostają podstawione fałszywe punkty dostępu.


A teraz ciekawostka: Ostatnimi czasy naukowcy z Uniwersytetu Tokijskiego opracowali farbę która blokuje sygnał sieci bezprzewodowej. Wystarczy, że wymalujemy swój pokój taką farbą, a żaden sąsiad nie będzie wiedział, że w Waszym pokoju jest ustawiony Access Point. Z drugiej strony, jeżeli naokoło pomieszczenia w których chcesz ustawić AP jest już takie nasycenie fal (najczęściej zdarza się to w blokach, gdzie co raz więcej ludzi woli korzystać z sieci Wi-Fi), a chcesz ustawić jeszcze swojego AP, to wystarczy, że wymalujesz sobie ściany tą farbą, a żaden sygnał nie przeniknie do Twojego pokoju. Efekt ten udało się uzyskać dzięki dodaniu do farby tlenków żelaza i glinu.


Sebastian Rabenda

www.komputerowe-sieci.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Testy programów antywirusowych

Testy programów antywirusowych


Autor: Dario


W przypadku oprogramowania antywirusowego jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii jest ich testowanie. Testy wzbudzają wiele emocji wśród użytkowników, potencjalnych przyszłych nabywców i wśród konkurujących firm antywirusowych.


W przypadku oprogramowania antywirusowego jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii jest ich testowanie. Testy wzbudzają wiele emocji wśród użytkowników, potencjalnych przyszłych nabywców i wśród konkurujących firm antywirusowych.

Testy są bardzo istotne, ponieważ kształtują obraz całego produktu antywirusowego i innych produktów danego producenta - co przekłada się na decyzje o jego zakupie, czyli także na pieniądze.

Według cenionego czasopisma komputerowego Hakin9 testujących programy antywirusowe można podzielić na trzy główne grupy: użytkowników indywidualnych, testerów - amatorów, profesjonalnych testerów i dziennikarzy - testerów.

O wadze problemu, jakimi są testy programów typu antywirus, świadczy fakt, że coraz częściej pojawiają się one na konferencjach poświęconych bezpieczeństwu.

Na ostatnich konferencjach VirusBulletin było kilka prelekcji na temat przeprowadzania testów, ich zakresu, proponowanych rozwiązań i potencjalnych problemów. Ponieważ każda firma chce wypaść w testach jak najlepiej, wątpliwe jest wypracowanie metodyki, która zadowoli zarówno testerów, firmy antywirusowe, jak i użytkowników.

Najlepszy antywirus w testach różni się o kilka procent od konkurentów. Ze względu na problemy związane z przeprowadzaniem samych testów niezwykle trudno jest jednoznacznie uznać zwycięstwo któregokolwiek z nich. Mimo to, na wynikach testów opierają się działy marketingu i nabywcy podejmują decyzje o zakupie. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości uda się stworzyć wspólnymi siłami testy, które umożliwią obiektywną ocenę jakości i bezpieczeństwo przestanie być niemierzalne.


SERVCOMP - Profesjonane Oprogramowanie Antywirusowe

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Antywirusy nowej generacji

Antywirusy nowej generacji


Autor: Dario


Cyberprzestęcy chętnie wykorzystują brak świadomości zagrożeń informatycznych wśród pracodawców, objawiający się brakiem kompleksowej polityki bezpieczeństwa danych oraz ludzi, którzy dysponują odpowiednią wiedzą z dziedziny zabezpieczeń.


Cyberprzestęcy chętnie wykorzystują brak świadomości zagrożeń informatycznych wśród pracodawców, objawiający się brakiem kompleksowej polityki bezpieczeństwa danych oraz ludzi, którzy dysponują odpowiednią wiedzą z dziedziny zabezpieczeń.

Jeżeli do utraty ważnych informacji dojdzie - firmy starają się ten faktu ukryć. Sądząc po ilości uciążliwego spamu oraz „ciekawych" ofert handlowych, trafiających często do osób nie publikujących swoich danych (administratorzy, oficerowie bezpieczeństwa), proceder wykradania danych jest zdecydowanie bardziej powszechny, niż wskazywałyby oficjalne statystyki.

Taka sytuacja powoduje, ze dostarczane oprogramowanie chroniące firmowe sieci powinno być przede wszystkim skuteczne i niezawodne, właśnie takie rozwiązania daje nam antywirus nowej generacji.

Duże możliwości konfiguracyjne i nieodczuwalne dla użytkowników działanie programu gwarantują skuteczną ochronę przed wirusami, oprogramowaniem szpiegującym spyware i atakami hakerów.

antywirus zapewnia scentralizowaną ochronę klientów w obrębie sieci jak i użytkowników korzystających z urządzeń mobilnych (laptopy, palm topy) oraz łączących się z siecią zdalnie.

Dzisiejszy antywirus to zestaw produktów oferujących kompletną ochronę dla wszystkich typów rozwiązań sieciowych stosowanych w małych i dużych firmach, oraz w domu.

Pełen monitoring danych przychodzących i wychodzących odbywający się w tle jest nieodczuwalny dla użytkownika komputera. Proces skanowania plików w poszukiwaniu szkodliwego oprogramowania i ochrona użytkowników znajdujących się w obrębie sieci jest intuicyjna i niezwykle skuteczna.

Antywirus nowej generacji to oszczędność czasu i pieniędzy dzięki wbudowaniu możliwości zarządzania aplikacjami z poziomu przeglądarki internetowej.


SERVCOMP - Profesjonane Oprogramowanie Antywirusowe

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.